244. planowanie wyjazdu

czwartek, 11.lipca.2013, 13:01
Planujemy nasz pierwszy wspólny wyjazd na "dłużej", bo nie na jeden dzień czy dwa na Śląsk do teściów, choć oczywiście są oni punktem w trakcie naszego dłuższego weekendu. Planujemy jechać w góry, nie wiemy jeszcze konkretnie gdzie, czy Zakopane, czy bardziej Ustroń, Istebna i te wszystkie okolice które Krzysiek zna lepiej ode mnie, czyli odwrotnie jak w przypadku Zakopanego.
A jedziemy za półtora tygodnia, więc niby czas najwyższy było już sobie nocleg zaklepać, ale co tam.

20 lipca idziemy na urodzinową imprezę 3-latki, więc mały się będzie miał w końcu z kim pobawić. Potem zostajemy na noc u teściów i w niedzielę rano może uda się małego zostawić i pozwiedzać "stare śmieci", czyli te nasze miejsca z początków. Trzy Stawy, ławeczkę w centrum Katowic, z którą mamy tyle wspomień i jeszcze parę miejsc nasyconych nami... 
Później już w samochód i w góry, zobaczymy gdzie nas w końcu poniesie.
Planujemy wrócić we wtorek, więc długi wyjazd to to nie jest, ale we wrześniu jeszcze przed nami mazury, więc sobie to odbijemy.

Z pracą w porządku, miałam mieć chwilę wytchnienia, ale wpadły dwa zlecenia na szybko, więc tylko 4 dni mogłam poodpoczywać, przydało się.

Nowe portfolio już prawie gotowe, powinnam je wrzucić do końca tygodnia.
Pieczątka zrobiona, pierwszy podatek trzeba do 22 lipca zapłacić, więc w porządku.

Ogólnie wszystko w porządku, to chyba najważniejsze.
Magister wszystkiego co złe
Nastrój:

243. Ogólne newsy

czwartek, 16.maja.2013, 14:24
Dzidzia za moment będzie miała roczek, 4 czerwca, a 9 robimy chrzest i "imprezowy" roczek w wersji 2w1.
Nie mamy jeszcze chrzestnych, bo chrzestny się musi zastanowić i dziś ma dać znać, a chrzestna ma życiowy problem wyciągnąć z kościoła zaświadczenie o braku przeciwwskazań. Komedia, jak na razie - za 2 tygodnie się zacznę martwić.

Nareszcie prostuje się sprawa z Jeepem, mamy załatwiony przegląd, Krzysiek właśnie siedzi w wydziale komunikacji starając się go przerejestrować by wyrobić w końcu nowy dowód. Strasznie jestem ciekawa.
Przyjemnie jest w tym naszym "Potworze", jest taki wielki, głośny i wygodny...

Zostało mi parę stron do skończenia trzeciej części Luisa Barnavelta, potem może wrócę do PLL, z niecierpliwością czekając na nowy BookRage bo mają yć teraz kryminałów a mocno jestem spragniona tego typu powieści.

Amon ma już 8 zębów, idą 3 kolejne.
Siedzimy z Krzyśkiem w domu, planujemy remont już lada chwila, tylko najpierw auto. Firmę mamy już założoną 3 miesiące i naprawdę jest dobrze w tej kwestii.

Tia, Amon mi właśnie wyrzucił portfel do śmietnika...

A gdyby ktoś był ciekawy to dzidź wygląda już tak:
Amonyna
Magister wszystkiego co złe
Nastrój:
Kategoria: nas troje

242. organizacja czasu to problem

czwartek, 22.listopada.2012, 21:01
Potrzebuję pomysłu na organizację czasu.
Mam tyle pomysłów, tyle rzeczy chcę zrobić, tyle mam rzeczy do napisania (recenzji, mojego życia, czy nawet opowiadania...), a niby tak mało czasu... A wystarczy tylko się pewnie zorganizować.

Mały pochłania teraz masę czasu, drugą masę spanie, bo im starszy tym się częściej budzi, eh. Jest już na kaszce, więc chociaż mam tę godzinę-dwie wieczorem pozornego czasu dla siebie.

Znalazłam fajną stronę, gdzie kilkoma godzinami roboty można zarobić coś w dolarach. Podoba mi się to! Więc będę próbować, będę, obiecuję sobie! To by była miła premia na święta, tak jak w zeszłym roku, w podobnym konkursie też za dolary...

Za półtora tygodnia mam urodziny, 21. już.
Magister wszystkiego co złe
Nastrój:
Kategoria: nas troje